10×10 MOJE WYZWANIE MODOWE


JAK POSTANOWIŁAM PODJĄĆ WYZWANIE 10×10

Muszę przyznać, iż artystyczny nieład który panuje w mojej szafie jest niepraktyczny i uciążliwy. Dlatego poszukuję ostatnio wskazówek, które stopniowo pomogą mi w zbudowaniu mojej osobistej garderoby, dopasowanej do moich potrzeb i stylu życia.
Nie zamierzam jednak wprowadzać nagle do mojego domu zasad minimalizmu i tworzyć kapsułowej szafy. Przykłady takich praktycznych szaf wydają mi się nudne i szarobure a ja przecież lubię kolory!

Podczas moich poszukiwań przeczytałam sporo na temat projektu 333, który polega na wybraniu 33 części garderoby i tworzeniu z nich stylizacji przez 30 dni. Jeśli ktoś marzy o zorganizowaniu swojej szafy jak dobrze działającej firmy to z pewnością doceni skrupulatne schematy w stylu biznes plan i chętnie wprowadzi je w życie. Na mnie takie sztywne reguły działają odstraszająco, gdyż kojarzą mi się z czymś sztucznym i wymuszonym.

Kiedy odkryłam projekt 10×10 kanadyjskiej blogerki ze Style Bee pomyślałam że to coś dla mnie. Wyzwanie trwa zaledwie 10 dni, wiec mogę spróbować. Tym bardziej że jedna z podstawowych zasad to: baw się dobrze i nie traktuj tego zbyt poważnie.
I o to chodzi! Przecież to poprzez zabawę uczymy się w życiu najwiecej nowych rzeczy 🙂

Sama nie wiedziałam czego miałam się po sobie spodziewać i byłam bardzo ciekawa co z tego wyniknie.

jeans Levi’s, skirt H&M, black turtleneck H&M, t-shirt Pimkie, white shirt Promod, denim shirt Pimkie, trench Orsay, leather jacket Promod, high boots Zara, sneakers Adidas

JAK DZIAŁA WYZWANIE 10×10

Wybieramy 10 ubrań z naszej szafy. Do dziesiątki zaliczamy także buty i okrycia wierzchnie.
Nie ma ograniczeń jeśli chodzi o takie dodatki jak czapki, kapelusze, torby, szale i biżuterię.

Jak dokonałam wyboru?

1. Najpierw sprawdziłam prognozę pogody na nadchodzące 10 dni, która całe szczęście była pozytywna i bez większych zmian.
2. Skupiłam się na wygodnych i wypróbowanych ubraniach, które nosze najczęściej.
3. Postawiłam na neutralne kolory (denim, biały, czarny, beż), które łatwiej między sobą połączyć.
4. Dokonałam tego wyboru pod katem wyzwania i dopiero później zdałam sobie sprawę, że wyszła z tego taka spokojna kapsułowa szafa i gdyby nie dwa desenie (paski i kropki) pewnie wydawałaby mi się wręcz nudna. Postanowiłam, że ożywię moje zestawy kolorowymi dodatkami.
5. Zwróciłam uwagę na to by wybrać ubrania, które można w miarę szybko wyprać i wysuszyć, i które nie wymagają prania chemicznego.

MOJE 10 UBRAŃ
1 t-shirt
1 golf
2 bluzki
1 spódniczka
1 para spodni
2 okrycia wierzchnie
2 pary butów

10 UBRAŃ x 10 DNI

Pogoda przez te 10 dni była piękna, w dzień było zawsze słonecznie i ciepło ale rano i wieczorem temperatura spadała nawet do kilku stopni powyżej zera. Nie było łatwo ale starałam się na tak zwaną cebulkę. Beret i kapelusz tak na prawdę przydały się tylko rano ale na zdjęciach nie mogło ich zabraknąć, gdyż były ciekawym dopełnieniem stylizacji.

Mobilizujące było dla mnie to że razem ze mną w jesiennej edycji wyzwania brały udział kobiety z całego świata i śledziliśmy nasze codzienne stylizacje na Instagramie.
Mój profil Instagram: thefashioncream

Dzień 1
Prosty i wygodny zestaw a skoro pogoda była jeszcze wręcz letnia to wybrałam torbę w fuksjowy kolorze.

Dzień 2
Dżins plus dżins nie jest wcale banalny, lubię to połączenie i z beżem komponuje się znakomicie.

Dzień 3
Kombinowanie ubrań na cebulę doprowadziło mnie do tej stylizacji, z której powstał osobny wpis JESIENNE TRENDY PROSTO Z SZAFY, gdzie znajdziecie wszystko na temat zestawu.

Dzień 4
Z braku czasu założyłam zestaw z pierwszego dnia plus trench i inne dodatki.

Dzień 5
Sobotnie wyjście. Po raz pierwszy spróbowałam założyć razem trzy rodzaje kropek. Fajnie wyszło, podobał mi się ten zestaw i dobrze się w nim czułam.

Dzień 6
Niedziela. Chciałam założyć spódniczkę ale co na górę? Spróbowałam nowego dla mnie połączenia z dżinsową bluzką i wyszło całkiem ciekawie.

Dzień 7
Poniedziałki są trudne… Miałam ochotę na wygodne dżinsy i coś prostego a niebieska chustka na szyję dodała trochę koloru i było w dam raz.

Dzień 8
Trzy ostatnie stylizacje były najtrudniejsze. Co tu zrobić jak możliwe kombinacje zaczynają się kończyć? Trzeba dalej kombinować 🙂 Paski i kropki razem? Dlaczego nie! Prędzej pewnie nigdy by mi do głowy nie przyszło!

Dzień 9
Całe szczęście że tej bluzki nie muszę prasować, suszę ją na wieszaku i już jest gotowa. Czasami syntetyczne materiały nie są wcale takie złe…

Dzień 10
Ostatniego dnia postanowiłam się zrelaksować na czarno. Korale to jedyny kolorowy akcent. Czasami taka totalna czerń jest potrzebna.

PODSUMOWANIE

Muszę przyznać, że to doświadczenie przeszło moje oczekiwania. Nie było tak nudno jak się obawiałam.
Starając się wybrać każdego dnia nowy zestaw otworzyłam się na bardziej kreatywne rozwiązania i zaczęłam bawić się modą!
Przekonałam się że:
– Warto eksperymentować, gdyż dzięki łączeniu różnych fasonów, kolorów i deseni można przełamać własne schematy.
– Niewielka ilość ubrań niekoniecznie oznacza nudne zestawy.
– Przy mniejszej ilości łatwiej jest wybrać rano ubrania i spakować walizkę przed podróżą.
– Ograniczenie ilości ubrań pomaga w określeniu własnego stylu. Kiedy musiałam wybrać moją 10 postawiłam na ulubione i sprawdzone ubrania, te które są dla mnie wygodne i w których czuję się dobrze w każdej sytuacji.

Taki eksperyment na początku każdego sezonu jest bardzo przydatny, już nie mogę się doczekać zimowej wersji wyzwania 10×10!

 

Mogą Ci się spodobać:

CO TO JEST SLOW FASHION?

JESIENNE TRENDY PROSTO Z SZAFY

OUTFIT: NOWY LOOK BEZ NOWYCH UBRAN

OUTFIT: JESIENNE TRENDY PROSTO Z SZAFY

 

Próbowaliście kiedyś założyć duży szal w ten sposób? Ja wybrałam taką opcję na pogodne jesienne dni.
Jak to zrobić? Wystarczy zarzucić szal na ramiona i przepasać paskiem w talii.
Tym razem zamiast paska założyłam torebkę biodrową czyli nerkę, która jest jednym z hitów tego sezonu 🙂

Trendy jesień zima 2017/2018 prosto z szafy 

Cała stylizacja składa się z zakupów z ubiegłych sezonów, które są modne także w tym roku. 

Nerka – pamiętacie ją z lat 90? Właśnie wróciła do mody 🙂 Moja nerka ma prawie 20 lat i właśnie stała się dodatkiem vintage który przeżywa drogą młodość 🙂

Muszkieterki – kozaki za kolano są nadal na topie, więc jeśli skusiłyście się na nie podczas poprzednich sezonów, śmiało możecie przechodzić w nich kolejną zimę!

Panterka – miałam ochotę na ten zwierzęcy motyw ale ostatnio zanim pomyśle o nowych zakupach, najpierw zaglądam do szafy… No i proszę! Czekał tam na mnie wspaniały obszerny szal w panterkę. Mam go od kilku lat i zakładam, zależnie od okresów, dosyć często a jest jeszcze prawie jak nowy.
To bez wątpienia przykład inwestycji w dobrą jakość.
Jest duży ale bardzo lekki i dzięki składowi: 70% wełny i 30% kaszmir, o wiele cieplejszy niż mogłoby się wydawać. 

Co robię żeby był zawsze jak nowy?

Na metce wskazane jest pranie chemiczne ale ja pod koniec sezonu piorę go w pralce razem z wełnianymi swetrami (program dla wełny).
Potem wygładzam lekko ciepłym żelazkiem i zwracam uwagę czy nie ma żadnych zmechaceń, które trzeba usunąć i odkładam do szuflady. 

Wy też macie ulubione szale, z którymi nie rozstajecie się od lat? 

 

 

SCARF: YSL

HAT: TOPSHOP

BELT BAG: vintage

SHOES: ZARA

JEANS : LEVI’S

 

Mogą Ci się spodobać:

CO TO JEST SLOW FASHION?

OUTFIT: NOWY LOOK BEZ NOWYCH UBRAN

 

OUTFIT: KLASYKA JEST ZAWSZE NA TOPIE

 

Stylizację, którą chcę Wam dzisiaj opisać, wybrałam na specjalną okazję; naszą rocznicę ślubu 🙂 

We wrześniu, we Włoszech szanse na ładną pogodę są dosyć duże, a my tego dnia mieliśmy wyjątkowe szczęście.
Na ten specjalny dzień zaplanowaliśmy wycieczkę nad Jezioro Maggiore a dokładnie do miejscowości Stresa z której popłynęliśmy małym promem na jedną z Wysp Boromejskich, Isola Bella. Rozkoszowaliśmy się tam pięknem krajobrazu, wspaniałymi ogrodami i zwiedziliśmy Pałac Boromeuszy. 

Zainspirowana okazją i elegancją miejsc które mieliśmy odwiedzić, wybrałam klasykę z nutą lat ’50! 

Sukienkę i buty kupiłam dwa lata temu a torebka i apaszka zamieszkują moją garderobę od kilku lat.
Niby nic nowego a udało mi się stworzyć zestaw na czasie.
Okazuje się że wśród trendów na jesień mamy właśnie czerwień, groszki i czółenka z czubkiem. 

Lubię stawiać na klasykę, która po prostu mi się podoba i w której dobrze się czuję!
Modne trendy? One ostatnio bardzo często się powtarzają, co daje mi poczucie jakby to one mnie śledziły a nie odwrotnie 🙂

Na początku nie miałam zamiaru opublikowania tej stylizacji ale jestem tak zadowolona z mojego wyboru i z uroczych zakątków, które zwiedziliśmy, że stwierdziłam iż muszę się nimi z Wami podzielić 🙂

 

 

 

DRESS: handmade

FOULARD: GUCCI

BAG: BOTTEGA VENETA

SHOES: CONTIGO

SUNGLASSES: VOGUE

 

OUTFIT: NOWY LOOK BEZ NOWYCH UBRAŃ

OUTFIT: KIMONO I LETNIE REFLEKSJE

ZRÓB TO SAM: BLUZKA Z ODKRYTYMI RAMIONAMI Z MĘSKIEJ KOSZULI

OUTFIT: NOWY LOOK BEZ NOWYCH UBRAŃ


Tak jak wspominałam w poprzednim wpisie, ostatnio staram się kupować mniej zbędnych ubrań i wykorzystywać, przerabiać te które mam.

Przed tegorocznym wyjazdem nad morze postanowiłam nie robić nowych zakupów i lepiej wykorzystać to co znalazłam w mojej szafie.
Ten kombinezon uszyłam kilka lat temu, zawsze był bardzo wygodny i lubiłam go nosić ale brakowało mu trochę nowości…
Tegoroczna moda czaruje nas falbankami więc postanowiłam dodać falbankę na dekolcie i na ramieniu.

Uszyłam falbankę oddzielnie, wykończyłam lamowką i przymocowanym za pomocą zatrzasków. W ten sposób nie musiałam nic przerabiać, falbankę można odczepić i jeśli kiedyś będę chciała wrócić do poprzedniej wersji wystarczy usunąć przyszyte ręcznie zatrzaski.
Wiem, w tym przypadku miałam szczęście bo znalazłam resztkę tej samej tkaniny ale jeśli mój ciuszek byłby na przykład czarny użyłabym innego czarnego materiału lub innego koloru 😉

Jestem bardzo zadowolona z mojego nowego kombinezonu i dumna z siebie za to że udało mi się powstrzymać od zakupu nowych ubrań 🙂 Jedyny nowy zakup to kapelusz, który znalazłam na wyprzedaży. Torbę kupiłam jakieś trzynaście lat temu w Polsce na prezent dla mojej obecnej teściowej i pożyczyłam ją teraz na kilka dni.

Czasami zanim pobiegniemy na zakupy, warto przeszukać własną szafę i spróbować odnowić jakiś ciuszek który wyszedł z mody.
Może wystarczyć mała przeróbka albo trafnie dobrane dodatki by przerodził się w ostatni krzyk mody!

Zdjęcia zrobiliśmy podczas spaceru w centrum Genui.

 

 

JUMPSUIT: Handmade

HAT: PIMKIE

BAG: Vintage

SHOES: ZARA

details

OUTFIT: KIMONO I LETNIE REFLEKSJE

CO UBRAĆ DO BIURA W UPAŁY

ZRÓB TO SAM: BLUZKA Z ODKRYTYMI RAMIONAMI Z MĘSKIEJ KOSZULI

OUTFIT: KIMONO I LETNIE REFLEKSJE

Pewnego dnia odkryłam, że mam w szafie apaszki Gucci z przepięknym deseniem Flora i postanowiłam wykonać z nich coś ekskluzywnego! 

Aktualnie to kimono jest ulubioną częścią mojej letniej garderoby! Muszę przyznać, iż nie wyobrażałam sobie że tak często będę je wykorzystywała. Nadaje się świetnie na top lub podkoszulek w pochmurne dni oraz wieczorem kiedy z reguły jest trochę chłodniej. Może zastąpić w pewnym sensie sweterek lub kurtkę ale jest wiele lżejsze. 

Jeśli zastanawiałyście się nad zakupem kimona korzystając z wyprzedaży, to gorąco polecam 🙂

Ostatnio być może zauważyłyście pewne zmiany na moim blogu. Powoli zmienia się moje osobiste podejście do mody i blog odzwierciedla tę metamorfozę. Zamieszczam mniej stylizacji i pojawiły się porady z seri Zrób to sam.
Chciałabym kupować jak najmniej zbędnych ciuchów i wykorzystywać, przerabiać w miarę możliwości te które mam. Na razie daleko mi jeszcze do minimalizmu, nie przepadam za drastycznymi zmianami ale chciałabym podążać w tym kierunku.

Dlatego w moich wpisach chciałabym doradzać wam ubrania, które mogą stać się kluczowymi elementami w waszej szafie dzięki ich uniwersalności i dobrej jakości a nie tylko dlatego że są modne.
Ten sposób myślenia niektórzy nazywają Slow fashion, nie zależy mi zbytnio na tym by go zakatalogować, chce po prostu robić to co czuję i co sprawia że jestem szczęśliwa 🙂

TOP: H&M

PANTS: BENETTON

LOAFERS: GUCCI

BAG: BALENCIAGA

SUNGLASSES: VOGUE

CO UBRAĆ DO BIURA W UPAŁY

ZRÓB TO SAM: BLUZKA Z ODKRYTYMI RAMIONAMI Z MĘSKIEJ KOSZULI

ZRÓB TO SAM: NASZYWKI Z MATERIAŁU

OUTFIT: NIE STRASZNY MI DESZCZ

cappotto-rosa-zara-4

W listopadzie pada, pada, ciągle pada…

Kiedy chcę zrobić zdjęcia i za oknem pada to co robię? Nie straszny mi deszcz!
Zakładam kapelusz na głowę i idę na deszczowy spacer.
Niebieski sweter, aksamitna spódniczka i różowy wełniany płaszcz: to moi ciepli sojusznicy. Kot-breloczek dodaje sympatii czarnej torebce. 

To działa, może nie na rozproszenie chmur ale przynajmniej na poprawienie nastroju 😉

 

cappotto-zara

cappotto-rosa-zara-3

cappotto-rosa-zara

cappotto-rosa-zara-2

ysl-bag

cappotto-rosa-zara-1

 

COAT: ZARA

BAG: YVES SAINT LAURENT

SHOES: ZARA

KEYRINGS: GUCCI

HAT: ZARA

TIGHTS: CALZEDONIA

SWEATER: PROMOD

SKIRT: H&M

 

RAJSTOPY: JAK JE DOPASOWAĆ

SWETER:MODNY I WYGODNY

KOLORY JESIEŃ ZIMA 2016/2017

TRENDY JESIEŃ ZIMA 2016/2017

Pin It on Pinterest