Tak jak wspominałam w poprzednim wpisie, ostatnio staram się kupować mniej zbędnych ubrań i wykorzystywać, przerabiać te które mam.

Przed tegorocznym wyjazdem nad morze postanowiłam nie robić nowych zakupów i lepiej wykorzystać to co znalazłam w mojej szafie.
Ten kombinezon uszyłam kilka lat temu, zawsze był bardzo wygodny i lubiłam go nosić ale brakowało mu trochę nowości…
Tegoroczna moda czaruje nas falbankami więc postanowiłam dodać falbankę na dekolcie i na ramieniu.

Uszyłam falbankę oddzielnie, wykończyłam lamowką i przymocowanym za pomocą zatrzasków. W ten sposób nie musiałam nic przerabiać, falbankę można odczepić i jeśli kiedyś będę chciała wrócić do poprzedniej wersji wystarczy usunąć przyszyte ręcznie zatrzaski.
Wiem, w tym przypadku miałam szczęście bo znalazłam resztkę tej samej tkaniny ale jeśli mój ciuszek byłby na przykład czarny użyłabym innego czarnego materiału lub innego koloru 😉

Jestem bardzo zadowolona z mojego nowego kombinezonu i dumna z siebie za to że udało mi się powstrzymać od zakupu nowych ubrań 🙂 Jedyny nowy zakup to kapelusz, który znalazłam na wyprzedaży. Torbę kupiłam jakieś trzynaście lat temu w Polsce na prezent dla mojej obecnej teściowej i pożyczyłam ją teraz na kilka dni.

Czasami zanim pobiegniemy na zakupy, warto przeszukać własną szafę i spróbować odnowić jakiś ciuszek który wyszedł z mody.
Może wystarczyć mała przeróbka albo trafnie dobrane dodatki by przerodził się w ostatni krzyk mody!

Zdjęcia zrobiliśmy podczas spaceru w centrum Genui.

 

 

JUMPSUIT: Handmade

HAT: PIMKIE

BAG: Vintage

SHOES: ZARA

details

OUTFIT: KIMONO I LETNIE REFLEKSJE

CO UBRAĆ DO BIURA W UPAŁY

ZRÓB TO SAM: BLUZKA Z ODKRYTYMI RAMIONAMI Z MĘSKIEJ KOSZULI

Related posts:

Pin It on Pinterest